Ile wydajesz na sesję?
2009/09/09 09:43 | dodał: trollbarbatus
Jakie "atrakcje" sesji są najdroższe
Fot. archiwum
Fot. archiwum
Zastanawiałeś się kiedyś, ile kosztują przygotowania do sesji? Pomijając ubytki na zdrowiu, trzeba na nią przeznaczyć całkiem sporo kasy. Ile? To właśnie zamierzamy podliczyć.
W światłości promienistej
Jaka pora jest najlepsza do nauki? Dla studentów na pewno nie dzienna. Im później, tym lepiej. A ponieważ nie uczą się przy lampce oliwnej, generują koszty. Włączony przez całą noc laptop „pożera” prąd wart około 2 złotych, 100-watowa żarówka przez 6 godzin zużywa energię wartą jakieś 20 groszy. Nie są to duże pieniądze, ale – uwaga, budzimy ekologiczną świadomość – w skali roku sprzęty elektryczne kosztują naprawdę dużo. Kup energooszczędne żarówki.
Koszt: zużyty w nocy prąd 2-5 zł
Albo-albo
Coraz więcej studentów uczy się i pracuje. I na co dzień nie mają oni problemów z połączeniem obu tych aktywności. Jednak w czasie sesji okazuje się, że praca i nauka nie idą w parze. Powstaje bowiem dylemat: zarabiać czy uczyć się? Każdy dzień poza firmą – zwłaszcza gdy nie masz etatu – to niższy zarobek. Z drugiej strony – tak nam się wydaje – to powinno motywować do wydajniejszej nauki. W końcu strata dniówki i konieczność opłacenia poprawki lub warunku to naprawdę czarny scenariusz. Koszt: dniówka 50-200 zł
Warunek jest jeden
Jeśli mimo szczerych chęci nie udało ci się zdać jakiegoś egzaminu poprawkowego, to do wyboru masz dwie opcje: komis lub warunek. Egzamin komisyjny mało kto zdaje. Dlatego warto zainteresować się wpisem warunkowym, który pozwoli ci zaliczyć zawalony przedmiot w następnej sesji. Warto jednak pamiętać, że to kosztowne rozwiązanie problemu. Opłata waha się od 100 do nawet 600 złotych. Wszystko zależy od uczelni. Na państwowych jest zazwyczaj taniej. Jest tylko jeden warunek: jest tylko jeden warunek :)
Koszt: wpis warunkowy 100-600 zł
I jeszcze raz to samo
Noga na egzaminie może powinąć się każdemu. I dlatego wymyślono egzaminy poprawkowe. Na wielu uczelniach są one bezpłatne, ale na niektórych trzeba za ten przywilej płacić. Ile? Zależy od tego, jak duże dziury są w budżecie szkoły i co rektor chciałby kupić. Zazwyczaj ta „przyjemność” to wydatek rzędu ilkudziesięciu złotych, przy czym opłata waha się w zależności od tego, czy poprawiany jest egzamin, czy niezaliczone ćwiczenia. Niby niewiele, ale znowu wracamy do tego, ile piw można by za tę kasę kupić... Koszt: egzamin poprawkowy 30-60 zł
100 razy, proszę
Nie mamy zamiaru moralizować, bo i nam zdarzało się opuścić kilka wykładów. Potem musieliśmy kserować notatki znajomych. A wiązało się to z niemałymi kosztami, chociaż jedna strona A4 to wydatek tylko 10 groszy. Jednak kiedy masz do odbicia po 40 stron z pięciu przedmiotów oraz po 30 stron z, powiedzmy, trzech książek, które zostawił wykładowca, musisz z portfela wyciągnąć 30 zł. Za taką kasę kupiłbyś 10 piw, a tak...
Koszt: ksero 30-50 zł
Jaka pora jest najlepsza do nauki? Dla studentów na pewno nie dzienna. Im później, tym lepiej. A ponieważ nie uczą się przy lampce oliwnej, generują koszty. Włączony przez całą noc laptop „pożera” prąd wart około 2 złotych, 100-watowa żarówka przez 6 godzin zużywa energię wartą jakieś 20 groszy. Nie są to duże pieniądze, ale – uwaga, budzimy ekologiczną świadomość – w skali roku sprzęty elektryczne kosztują naprawdę dużo. Kup energooszczędne żarówki.
Koszt: zużyty w nocy prąd 2-5 zł
Albo-albo
Coraz więcej studentów uczy się i pracuje. I na co dzień nie mają oni problemów z połączeniem obu tych aktywności. Jednak w czasie sesji okazuje się, że praca i nauka nie idą w parze. Powstaje bowiem dylemat: zarabiać czy uczyć się? Każdy dzień poza firmą – zwłaszcza gdy nie masz etatu – to niższy zarobek. Z drugiej strony – tak nam się wydaje – to powinno motywować do wydajniejszej nauki. W końcu strata dniówki i konieczność opłacenia poprawki lub warunku to naprawdę czarny scenariusz. Koszt: dniówka 50-200 zł
Warunek jest jeden
Jeśli mimo szczerych chęci nie udało ci się zdać jakiegoś egzaminu poprawkowego, to do wyboru masz dwie opcje: komis lub warunek. Egzamin komisyjny mało kto zdaje. Dlatego warto zainteresować się wpisem warunkowym, który pozwoli ci zaliczyć zawalony przedmiot w następnej sesji. Warto jednak pamiętać, że to kosztowne rozwiązanie problemu. Opłata waha się od 100 do nawet 600 złotych. Wszystko zależy od uczelni. Na państwowych jest zazwyczaj taniej. Jest tylko jeden warunek: jest tylko jeden warunek :)
Koszt: wpis warunkowy 100-600 zł
I jeszcze raz to samo
Noga na egzaminie może powinąć się każdemu. I dlatego wymyślono egzaminy poprawkowe. Na wielu uczelniach są one bezpłatne, ale na niektórych trzeba za ten przywilej płacić. Ile? Zależy od tego, jak duże dziury są w budżecie szkoły i co rektor chciałby kupić. Zazwyczaj ta „przyjemność” to wydatek rzędu ilkudziesięciu złotych, przy czym opłata waha się w zależności od tego, czy poprawiany jest egzamin, czy niezaliczone ćwiczenia. Niby niewiele, ale znowu wracamy do tego, ile piw można by za tę kasę kupić... Koszt: egzamin poprawkowy 30-60 zł
100 razy, proszę
Nie mamy zamiaru moralizować, bo i nam zdarzało się opuścić kilka wykładów. Potem musieliśmy kserować notatki znajomych. A wiązało się to z niemałymi kosztami, chociaż jedna strona A4 to wydatek tylko 10 groszy. Jednak kiedy masz do odbicia po 40 stron z pięciu przedmiotów oraz po 30 stron z, powiedzmy, trzech książek, które zostawił wykładowca, musisz z portfela wyciągnąć 30 zł. Za taką kasę kupiłbyś 10 piw, a tak...
Koszt: ksero 30-50 zł
Poprzedni Artur Barciś: Mówiono mi, że mam haniebny wygląd
Jakie tajemnice kryją korporacje studenckie Następny
Powiązane artykuły:
Sesja bez stresu
Kasa za chodzenie na zajęcia?
Idzie sesja, rośnie presja
Studenci uwolnili swoje notatki
Studenci wyłudzają 1,5 miliarda rocznie?
Internet ogłupia studentów?
Oszczędzacie? Nie oszczędzamy
Krótsze studia przez piłkę nożną?
Głodnyś? Daj się dokarmić!
Pasjonaci lepiej zdają egzaminy
RECEPTA NA SESJĘ!
Blipnij

