faq
A A A

I kto to mówi, czyli przezroczyste głosy

2009/10/14 15:17 | dodał: ol
I kto to mówi, czyli przezroczyste głosy
Lektor jest polską specyfiką – mówi Tomasz Knapik
Fot. Karol Zapała
Muszą mieć nienaganną dykcję, podzielną uwagę i niesamowity refleks. Choć nigdy ich nie widać, z łatwością bywają rozpoznawani. Wystarczy, że wypowiedzą choć jedno słowo. O kim mowa? O najsłynniejszych polskich lektorach filmowych i telewizyjnych.
Gdy tylko w sklepie odezwie się nieco głośniej, zaraz słychać wołania o przyciszenie telewizora. Tak zwykle wygląda pierwsza reakcja na słowa wypowiedziane w miejscu publicznym przez Tomasza Knapika. Dopiero później przychodzi refleksja. – I słyszę, że mnie sobie zupełnie inaczej wyobrażano – śmieje się znany lektor. Szybko jest rozpoznawany także jego kolega po fachu, Andrzej Ferenc. – Często jestem zaczepiany. Ludzie najczęściej mówią, że słuchali książki, którą czytałem, opowiadają o swoich wrażeniach. To bardzo miłe – przyznaje. Jak dodaje, nie czuje się jednak gwiazdorem.

O takim statusie mogłaby za to mówić Krystyna Czubówna. Niedościgniona lektorka filmów przyrodniczych dała się bowiem poznać także widzom, jako prowadząca „Panoramy”, programu informacyjnego TVP2. Była wówczas jedną z najpopularniejszych polskich prezenterek. Dziś woli jednak spędzać czas w zaciszu domowym, od czasu do czasu użyczając swego głosu.

Szeptacze zza ekranu
Wszyscy lektorzy zgodnie przyznają, że ten zawód wymaga wysokich kwalifikacji. Choć wydawać by się mogło, że czytanie jest zajęciem prostym, w rzeczywistości mało kto potrafi robić to naprawdę dobrze. – Kluczowa jest precyzyjna dykcja. Niezwykle istotna jest również plastyczność emocjonalna, umiejętność dostosowania się do wykonywanego zadania – mówi Andrzej Ferenc, głos TVN-u i lektor znany z takich filmów jak „Planeta Śmierci” lub „List z Argentyny”. – Ważne jest również, aby zapomnieć o urodzie głosu. Okropne są takie produkcje, których ktoś usiłuje pokazać, że ma piękny głos. Wypada to strasznie sztucznie – dodaje Ferenc.

– Lektor jest polską specyfiką – przyznaje Tomasz Knapik, który na swoim koncie ma m.in. czytanie listy dialogowej do „Strażnika Teksasu”, „Szczęk” lub większości filmów z Jean-Claude van Dammem. W
Krótko o nich
Piotr Borowiec
Ma 44 lata. Jest absolwentem PWST w Krakowie. Pierwsze doświadczenia w pracy z mikrofonem zdobywał w Radiu Kraków. W połowie lat 90. przyjechał do Warszawy, żeby spróbować swoich sił jako lektor filmów fabularnych. Czytał m.in. adaptacje Szekspira dla TVP i seriale „Ally McBeal”, „Zbuntowany anioł”, „Ostry dyżur”.
Krystyna Czubówna
Ma 55 lat. Skończyła prawo w warszawskiej Szkole Głównej Planowania i Statystyki. Przez wiele lat współpracowała z nadawaną w TVP2 „Panoramą”. Była wówczas jedną z najbardziej popularnych polskich prezenterek. Jej głos znany jest także wielbicielom filmów przyrodniczych. Do końca czerwca 2006 r. współpracowała z TP.
Andrzej Ferenc
Ma 40 lat. Ukończył warszawską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną. Jest głównym lektorem TVN-u, zapowiadającym programy tejże stacji. Można go także usłyszeć w TVN Siedem oraz TVN Turbo. Brał udział w wielu dubbingach. Zasłynął jako pierwszy polski głos Batmana.
Tomasz Knapik
Ma 66 lat. Z wykształcenia jest elektrykiem ze stopniem doktora nauk technicznych. Przez wiele lat pracował jako wykładowca na Wydziale Transportu Politechniki Warszawskiej. Był stałym pracownikiem głównych polskich dystrybutorów filmowych jak Imperial, Vision, Best Film czy ITI Home Video. Obecnie można go usłyszeć m.in. w programie TVN Turbo „Uwaga! Pirat!”.
wielu krajach funkcjonuje dubbing, czyli zastąpienie oryginalnej ścieżki dźwiękowej wersją lokalną, w innych – napisy. Polacy wolą jednak wersję z „szeptanką”, jak się na nią mówi w filmowym żargonie. Przede wszystkim dlatego, że najmniej absorbuje.

Kto nadaje się do „szeptania”? Zdaniem Ferenca najlepiej do tego zadania są przygotowani aktorzy. – Są nauczeni tego, że za tekstem powinny iść emocje – uważa lektor, który sam z wykształcenia jest aktorem – tak jak inny słynny głos, Piotr Borowiec, skończył szkołę teatralną. Z taką opinią nie zgadza się Tomasz Knapik. – Ten zawód może wykonywać każdy, kto dysponuje odpowiednim głosem. Sam jestem tego najlepszym przykładem. Z wykształcenia jestem w końcu elektrykiem – przekonuje Knapik.

Jak wspomina, przygodę z czytaniem zaczął przez czysty przypadek, jeszcze przed maturą. – Mieliśmy zajęcia z praktykantką, studentką polonistyki, która kazała nam powiedzieć wierszyk. Ja powiedziałem, jej się spodobało, a że dziewczyna okazała się być członkiem zespołu Rozgłośni Harcerskiej, zaprosiła mnie do studia i tak się zaczęło – opowiada. – Właśnie w rozgłośni przepracowałem pierwsze lata w zawodzie lektora. Potem były już poważniejsze stacje, te należące do Polskiego Radia, no i telewizja – dodaje.

Przypadek odegrał też znaczącą rolę w karierze Krystyny Czubówny. Jak mówi, chciała zostać prawnikiem. W tym celu rozpoczęła naukę w warszawskiej Szkole Głównej Planowania i Statystyki, obecnej SGH. Młodą studentkę dysponującą ciepłym i charakterystycznym głosem wyłowiono bardzo szybko. Studia prawnicze kończyła, już pracując w radiu. Następnie, w 1991 roku, trafiła do telewizji. Przez 15 lat była prezenterką głównego wydania „Panoramy”, zajmowała się także lektorskim podkładem wielu filmów przyrodniczych.

Przypadkiem nie kierował się jednak Andrzej Ferenc. Od początku wiedział, co chce robić w życiu, a PWST wydawała mu się najlepszą szkołą, która może przygotować do tego zawodu. – Marzyłem o tym, aby jak najszybciej stanąć przed mikrofonem. Bardzo się cieszyłem, gdy trafiłem do Teatru Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej. To właśnie tam odbywały się nagrania słuchowisk. Byłem dumny, gdy po pierwszej próbie zaczęto zapraszać mnie ponownie. I stałem się częścią zespołu aktorskiego teatru radiowego.
Poprzedni Koncert Aerosmith - bilety!
"Walc z Baszirem" na DVD - konkurs Następny

ela
ela [1/3] 2009/12/07 21:50
Z zainteresowaniem przeczytałam artykuł o popularnych polskich lektorach.....i zastanawiam się czy czasami nie wkradł się mały błąd..chodzi mi o nieżyjącą już aktorkę Darię Trafankowską...w tekście pada zdanie ,,..zaproponowała więc córeczce.." wydaje mi się ,że ta aktorka nie miała nigdy córki tylko syna, skądinąd znanego prezentera stacji muzycznej Wita Dzikiego..ale może się mylę..Pozdrawiam
Dodaj swój komentarz:
Oceń artykuł:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Kanały rss Kontakt Mapa strony
Dlaczego.com.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
   0.8389
Firma w holdingu PMPG