faq
A A A

Największe błędy sesji

2010/01/19 14:11 | dodał: trollbarbatus
Największe błędy sesji
Żeby zdać, trzeba wiedzieć jakich błędów unikać
Fot. sxc.hu
Jak studenci psują sobie opinię na egzaminach? O typowych błędach mówi ktoś, kto ma z nimi do czynienia na co dzień.
O ile wykładowcy mają w egzaminowaniu wieloletnie doświadczenie, o tyle dla studentów każdy egzamin jest swego rodzaju eksperymentem.  Nic dziwnego, że wielu zdającym zdarzają się błędy. Podaję pięć z tych, które powtarzają się najczęściej i jednocześnie przynoszą najbardziej opłakane rezultaty.

Pies zjadł mi notatki
To branie egzaminatora na litość. Najczęściej student podaje wypadek losowy jako powód  nieprzygotowania do egzaminu. Chociaż egzaminator sympatyzuje z ofiarą samolubnego jamnika-kartkożercy, rzadko jest skłonny delikwentowi pójść na rękę z prostego powodu – podczas każdej sesji słyszy podobny argument kilkanaście razy. Od generalnej reguły jest wyjątek: statystycznie rzecz biorąc, studentki w zaawansowanej ciąży zdecydowanie rzadziej oblewają. Ciąża jednak, choć czasem  kwalifikuje się jako wypadek losowy, jest mimo wszystko zwyczajnie widoczna.

Bo tak było na wykładzie
Opowiadanie nonsensów, a następnie usprawiedliwianie się tym, że podobne banialuki opowiadał prowadzący zajęcia. Niezależnie od tego, czy to prawda, czy nie (a zazwyczaj nie, bo łatwo o pomyłkę w interpretacji), już sam ten argument działa na niekorzyść. W zależności od tego, przed kim się zdaje albo obraża on bezpośrednio egzaminatora, albo jego kolegów z katedry. Warto pamiętać, że wykładowcy są dość solidarni i dlatego jeżeli nawet któryś na wykładach plecie androny, lepiej tego na egzaminie z uporem maniaka nie dowodzić (chyba że znajdziemy je jota w jotę także w oficjalnym podręczniku – wtedy należy z czystym sumieniem wykuć na pamięć i traktować jak prawdy objawione, przynajmniej do  czasu uzyskania pozytywnej oceny).

Wiem, ale nie powiem
Niektórzy studenci nie są w stanie wydusić z siebie słowa. Na pytania odpowiadają enigmatycznie, półgębkiem, robiąc łaskę egzaminatorowi, że cokolwiek z siebie wyksztuszą. Typowy dialog w takiej sytuacji brzmi tak: „Czy kojarzy się panu z czymś data 1410?”. „Tak”. „A z czym?”. „Z bitwą”. „Z jaką bitwą?”. „Pod....eeee....uuuu.... Grunwaldem”. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że czas egzaminatora jest ograniczony. Ponadto nie uważa on, że dopóki student nie popełni w wypowiedzi błędu, należy zakładać, że wszystko wie. Zawsze lepsza jest wypowiedź pełna i długa, nawet z drobnymi błędami, niż półsłówka. A tremę przed wystąpieniami publicznymi czy sytuacjami egzaminacyjnymi trzeba i tak jak najszybciej przezwyciężyć – w zawodowym życiu będzie przeszkadzać jeszcze bardziej niż na studiach!
Poprzedni Spooko płyty
Lot w zarządzanie Następny

Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
Dodaj swój komentarz:
Oceń artykuł:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Kanały rss Kontakt Mapa strony
Dlaczego.com.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
   0.5982
Firma w holdingu PMPG