faq
A A A

Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: Recepta na studia

2011/03/08 13:40 | dodał: ol
Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu: Recepta na studia
Fot. mat. prasowe uczelni
Miejsce wśród najbardziej prestiżowych uczelni medycznych w kraju, ponad dwustu wykładowców z tytułem profesora oraz nowoczesne zaplecze – to tylko trzy powody, dla których warto zostać studentem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Uczelnia od lat plasuje się w ścisłej czołówce rankingów najlepszych medycznych szkół wyższych w kraju. Jej studenci przyznają, że renoma Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu to jeden z głównych czynników, które decydują o wyborze uczelni. – Gdy zaczynałem studia, czyli w 2005 roku, była uważana za najlepszą w Polsce. Byłem pewien, że warunki do studiowania tak trudnej dziedziny, jaką jest medycyna, będą tu doskonałe. Właśnie dlatego – choć mogłem wybrać każdą szkołę medyczną w kraju – zdecydowałem się na Poznań – mówi Tomasz Zemleduch, student szóstego roku.

Na tak dobrą opinię UMP pracuje od wielu lat. Jego początki sięgają 1919 roku – wtedy właśnie w Poznaniu odbywały się kursy lekarskie organizowane przez Wydział Lekarski Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk na zlecenie Uniwersytetu Poznańskiego. Rok później zostały one przekształcone w osobny Wydział Lekarski UP. Dalszy rozwój zahamowała II wojna światowa. Dopiero po wojnie, w 1950 roku, wydział ten stał się samodzielną uczelnią. Najpierw jako Akademia Lekarska, a następnie jako Akademia Medyczna. W 2007 roku szkoła zyskała obecną nazwę, stając się Uniwersytetem.

UMP prowadzi cztery wydziały: dwa lekarskie, farmaceutyczny i nauk o zdrowiu. Na dwóch pierwszych, oprócz kierunków lekarskich, można studiować zdrowie publiczne, dietetykę i biotechnologię. W ramach nauk o zdrowiu dostępne jest między innymi pielęgniarstwo, położnictwo, fizjoterapia oraz ratownictwo medyczne. Uczelnia, idąc z duchem czasu, zapotrzebowaniem  na rynku pracy, a także oczekiwaniami samych studentów, oferuje również trzy kierunki prowadzone wyłącznie w języku angielskim: lekarski, lekarsko-dentystyczny oraz farmację.

Przyszli medycy dostrzegają pozytywne zmiany, jakie ostatnimi czasy zachodzą na uniwersytecie. – Powyrastały nowe akademiki, biblioteka główna, modernizują się nasze szpitale – opowiada Tomasz Zemleduch. – Jednak nie zawsze było tak dobrze. Jeszcze nie tak dawno temu czytelnia w bibliotece głównej działała w zatęchłej salce z rozwalającymi się krzesłami, a studenci  mieli do dyspozycji trzy pecety z ery przedpotopowej – dodaje. Na szczęście te czasy bezpowrotnie minęły i teraz uwagę przyciągają na przykład wyremontowane laboratoria. – Oprócz nielicznych wyjątków są one świetnie wyposażone. Minusem jest z kolei dostęp do materiałów naukowych, podręczników, książek – wylicza Patrycja Sobczak, studentka V roku biotechnologii medycznej. – Trudno jest korzystać z zasobów biblioteki, bo egzemplarzy przeznaczonych dla naszego kierunku jest naprawdę niewiele – przyznaje.

Jednym z największych atutów UMP jest za to utytułowana kadra pedagogiczna. Liczba 201 pracowników naukowych w randze profesora robi wrażenie. Studenci jednak różnie oceniają ich zaangażowanie w przekazywanie wiedzy. Podkreślają, że choć z prawdziwą przyjemnością uczęszcza się na zajęcia pasjonatów medycyny, to zdarzają się również i tacy nauczyciele, którzy mimo wysokich tytułów naukowych ograniczają się do odczytywania własnych prezentacji na wykładach. – Niektórzy traktują swoją pracę na odwal się lub po prostu nie mają talentu pedagogicznego, natomiast z drugiej strony wielu profesorów naprawdę potrafi zainteresować wykładanym przedmiotem – ocenia absolwentka farmacji, Agnieszka Herok.

Oprócz kadry naukowej, o randze uczelni decydują również ci, którzy opuszczają jej mury z tytułem magistra lub doktora. Jedną z największych chlub Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu jest z pewnością dr Maria Siemionow, kierująca oddziałem chirurgii plastycznej i mikrochirurgii w Klinice Kolegium Medycyny w Cleveland  w USA. Sławę przyniosło jej wykonanie pierwszej w Stanach Zjednoczonych i czwartej na świecie udanej operacji przeszczepienia twarzy. Pacjentką była kobieta,  ofiara postrzału. Dr Siemionow wciąż utrzymuje bliską współpracę ze swoją  macierzystą uczelnią. Dzięki niej ponad 20 polskich stażystów otrzymało stypendia i mogło uczyć się w klinice w Cleveland.

Studenci poznańskiego medyka, którzy chcą wyjechać na zagraniczną uczelnię, mają w czym wybierać. UMP ma podpisane umowy o współpracy z 29 uczelniami, głównie z Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Na uniwersytecie prężnie działa również program Erasmus, dzięki któremu przyszli lekarze nawiązują kontakty z zagranicznymi uczelniami i instytutami, bardzo cenne w ich późniejszej karierze naukowej i medycznej. – Miałam możliwość studiowania w czeskiej Pradze, co sobie bardzo chwalę. Udało mi się też spędzić miesiąc na praktykach w szpitalu w Edynburgu – wylicza Joanna Grabia, absolwentka kierunku lekarskiego.
Poprzedni Zapisz się na darmowe korepetycje z matmy
Studenci oddali 3 tysiące złotych policji Następny

Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
Dodaj swój komentarz:
Oceń artykuł:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Kanały rss Kontakt Mapa strony
Dlaczego.com.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
   0.7082
Firma w holdingu PMPG