Naturalny doping w sesji
2009/07/28 00:00 | dodał: trollbarbatus
ciężke chwile przed sesją
Fot. archiwum
Fot. archiwum
Perspektywa kilkunastu zaliczeń i egzaminów może wywołać stres. Ale luz. Nie jesteś bezbronny. Oto siedem trików na pokonanie wroga.
1 Zmierz się z misją „lodówka”
Myśl o sobie jak o sportowcu przed zawodami. W trakcie intensywnego wysiłku intelektualnego warto wspomóc wydolność. Zaopatrz się w opakowanie magnezu, witamin. Nie zaszkodzą czekolada i kakao. Pomogą też tzw. energetyczne batoniki. Nie jedz zimnych ani surowych półproduktów. Nie opychaj się też nadmiernie, bo trawienie zabierze ci całą energię.
2 Wyginaj śmiało ciało
Świeże powietrze i ruch to najlepszy sposób na odstresowanie. Dotleniony mózg i rozruszane mięśnie ułatwią spędzenie kilku kolejnych godzin nad książką. Ważne jest, by w trakcie spaceru, jazdy rowerem czy nawet siedzenia na ławce zapomnieć o zaliczeniach. Czas spędzony na zewnątrz poświęć na delektowanie się wolnością od edukacji przez wielkie „e”. To pomoże ci ustalić, co w życiu jest naprawdę ważne. Nie są to egzaminy.
3 Weź udział w akcji „śpioch”
Odpręż się przed zaśnięciem. Wywietrz pokój, posłuchaj relaksującej muzyki, napij się melisy. Możesz też wykonać proste ćwiczenie. Połóż się na łóżku na plecach koło ściany i unieś wysoko nogi. Oprzyj je o ścianę, poleż w tej pozycji kilka minut i oddychaj głęboko. Dzięki temu dotlenisz mózg i odciążysz serce – uspokoisz się. Niektórzy zasypiają już w trakcie opuszczania nóg, uważaj.
4 Zahipnotyzuj... samego siebie
Ulokuj się wygodnie. Oddychaj powoli i głęboko. Zacznij skupiać uwagę na poszczególnych partiach ciała. Zacznij od stóp, potem przenoś uwagę na łydki, uda, idź w górę... Wyobraź sobie, że jesteś z każdą chwilą coraz cięższy, że nie możesz się ruszyć. Poleż tak kilka minut, nie ruszaj się, tylko oddychaj. Potem spłyć i przyspiesz oddech i wyobraź sobie, że wraca ci czucie w tych wszystkich partiach ciała. Otwórz oczy – popatrz wokół. Gdy poczujesz, że wracasz do zwykłego stanu, możesz wstać i zacząć myśleć o karierze hipnotyzera.
5 Wyobrażaj sobie przyjazne miejsca
Popatrz na miejsce, w którym jesteś, i pomyśl o tym, gdzie chciałbyś być. Może to być pachnący las, piasek i szum morza na plaży, pokoik na Red Strite w Amsterdamie. Ważne, by było to miejsce spokojne, nasycone energią. Wyobraź sobie, że tam jesteś, że oddychasz świeżym powietrzem, że coś grzeje twoją skórę. Kiedy już nasycisz zmysły wszystkim, co cię tam otacza, powróć do rzeczywistości. Może nie będzie tak wspaniale, jak w twojej wizualizacji, ale ty nie będziesz już zirytowany.
6 Unikaj zbiorowej histerii
Ogranicz kontakty ze znajomymi panikarzami. Słuchając ich, też zaczynasz myśleć negatywnie i bać się na zapas. Pamiętaj, żeby stawiać sobie realistyczne cele. Jeśli masz do przeczytania grubą książkę, nie zakładaj, że uda ci się to w ciągu jednego dnia. Podziel materiał na części. Kiedy uda ci się przerobić fragment, będziesz mieć satysfakcję, że zrealizowałeś jeden z celów. No i nie będziesz uczestniczył w szalonym pędzie przerażonych owiec.
7 Zobacz swojego przeciwnika
Wyobraź sobie, jak wchodzisz do sali, za biurkiem uśmiechnięty profesor. Siadasz, dostajesz pytania. Doskonale znasz odpowiedzi. Zadowolony profesor z uśmiechem wpisuje do indeksu piątkę... I oby się udało...
Anna Margo
Myśl o sobie jak o sportowcu przed zawodami. W trakcie intensywnego wysiłku intelektualnego warto wspomóc wydolność. Zaopatrz się w opakowanie magnezu, witamin. Nie zaszkodzą czekolada i kakao. Pomogą też tzw. energetyczne batoniki. Nie jedz zimnych ani surowych półproduktów. Nie opychaj się też nadmiernie, bo trawienie zabierze ci całą energię.
2 Wyginaj śmiało ciało
Świeże powietrze i ruch to najlepszy sposób na odstresowanie. Dotleniony mózg i rozruszane mięśnie ułatwią spędzenie kilku kolejnych godzin nad książką. Ważne jest, by w trakcie spaceru, jazdy rowerem czy nawet siedzenia na ławce zapomnieć o zaliczeniach. Czas spędzony na zewnątrz poświęć na delektowanie się wolnością od edukacji przez wielkie „e”. To pomoże ci ustalić, co w życiu jest naprawdę ważne. Nie są to egzaminy.
3 Weź udział w akcji „śpioch”
Odpręż się przed zaśnięciem. Wywietrz pokój, posłuchaj relaksującej muzyki, napij się melisy. Możesz też wykonać proste ćwiczenie. Połóż się na łóżku na plecach koło ściany i unieś wysoko nogi. Oprzyj je o ścianę, poleż w tej pozycji kilka minut i oddychaj głęboko. Dzięki temu dotlenisz mózg i odciążysz serce – uspokoisz się. Niektórzy zasypiają już w trakcie opuszczania nóg, uważaj.
4 Zahipnotyzuj... samego siebie
Ulokuj się wygodnie. Oddychaj powoli i głęboko. Zacznij skupiać uwagę na poszczególnych partiach ciała. Zacznij od stóp, potem przenoś uwagę na łydki, uda, idź w górę... Wyobraź sobie, że jesteś z każdą chwilą coraz cięższy, że nie możesz się ruszyć. Poleż tak kilka minut, nie ruszaj się, tylko oddychaj. Potem spłyć i przyspiesz oddech i wyobraź sobie, że wraca ci czucie w tych wszystkich partiach ciała. Otwórz oczy – popatrz wokół. Gdy poczujesz, że wracasz do zwykłego stanu, możesz wstać i zacząć myśleć o karierze hipnotyzera.
5 Wyobrażaj sobie przyjazne miejsca
Popatrz na miejsce, w którym jesteś, i pomyśl o tym, gdzie chciałbyś być. Może to być pachnący las, piasek i szum morza na plaży, pokoik na Red Strite w Amsterdamie. Ważne, by było to miejsce spokojne, nasycone energią. Wyobraź sobie, że tam jesteś, że oddychasz świeżym powietrzem, że coś grzeje twoją skórę. Kiedy już nasycisz zmysły wszystkim, co cię tam otacza, powróć do rzeczywistości. Może nie będzie tak wspaniale, jak w twojej wizualizacji, ale ty nie będziesz już zirytowany.
6 Unikaj zbiorowej histerii
Ogranicz kontakty ze znajomymi panikarzami. Słuchając ich, też zaczynasz myśleć negatywnie i bać się na zapas. Pamiętaj, żeby stawiać sobie realistyczne cele. Jeśli masz do przeczytania grubą książkę, nie zakładaj, że uda ci się to w ciągu jednego dnia. Podziel materiał na części. Kiedy uda ci się przerobić fragment, będziesz mieć satysfakcję, że zrealizowałeś jeden z celów. No i nie będziesz uczestniczył w szalonym pędzie przerażonych owiec.
7 Zobacz swojego przeciwnika
Wyobraź sobie, jak wchodzisz do sali, za biurkiem uśmiechnięty profesor. Siadasz, dostajesz pytania. Doskonale znasz odpowiedzi. Zadowolony profesor z uśmiechem wpisuje do indeksu piątkę... I oby się udało...
Anna Margo
Oceń artykuł:
5.00
Powiązane artykuły:
Wyluzuj się przed sesją
Pasjonaci lepiej zdają egzaminy
Sesja bez stresu
Idzie sesja, rośnie presja
Internet ogłupia studentów?
Krótsze studia przez piłkę nożną?
RECEPTA NA SESJĘ!
Artystyczna kariera
Akademia staje się Uniwersytetem
Studenci zakuwają do sesji w centrum handlowym!
Największe błędy sesji
Blipnij

